Fragment uwielbienia zarejestrowany podczas konferencji ze Stevem i Kathy Gray - Maj 2012. Grupa Uwielbienia Kościoła Chwały / Church of Glory Worship Group
"Duchu Stworzycielu, mocą Twoich świętych darów wspomagaj Kościół".(tekst jw.) 2014.06.02 *MIEJCIE ODWAGĘ, BO JA ZWYCIĘŻYŁEM ŚWIAT.(J16,29-33)* "Duchu Pocieszycielu, obdarz ufnościa i nadzieją tych, którzy są wystawieni na trudne doświadczenia życiowe".(tekst jw.) "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi - tej ziemi!"(św.
Niechaj zstąpi Duch Twój di odnowi Ziemię dŻyciodajny spłynie deszcz Bna spragnione serce BObmyj mnie i uświęć mnie g A7Uwielbienia niech popłynie pieśń d (B A d)Chwała Jezusowi, który za mnie życie dał B FChwała Temu, który pierwszy umiłował mnie B FJezus, tylko Jezus Panem jest. B A7 d B A7 d
Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię. Błogosław, duszo moja, Pana, Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki! Jak liczne są dzieła Twoje, Panie, ziemia jest pełna Twoich stworzeń. Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię. Kiedy odbierasz im oddech, marnieją i w proch się obracają. Stwarzasz je, napełniając swym Duchem,
. O tę ziemię chodziło Ojcu Świętemu, czyli o Polskę ziemię, po prostu chodziło mu o jego umiłowaną Ojczyznę. Słuchała tych słów cała Polska, wielki i wierny naród, ale także słuchali tych słów komuniści funkcjonariusze wszelkich stopni, w tym także towarzysze radzieccy i ich satelici bloku socjalistycznego. A słowa Papieża były proste, serdeczne, prawdziwe. Wyrażały też wiarę w Boga działającego w Duchu Świętym. I to pewnie należy uznać jako wstęp do wielkiej audiencji Polaków, którzy zobaczyli w Janie Pawle II, Ojca Narodu, który w pamiętnym 1979 roku przybył do Ojczyzny jako Ojciec chrześcijaństwa, ale przecież ciągle jako Syn polskiej ziemi. I co wtedy zrobił naród. Pamiętam dobrze ten czas. Byliśmy zafascynowani Polskim Papieżem. Trzeba także powiedzieć dobitnie, że do takich słów przygotowywał Polaków Prymas Tysiąclecia sł. Boży kard. Wyszyński. To ten Prymas, który wiedział co Polskę stanowi. On uczył Polski, On znał fundamenty naszej polskiej tożsamości. Kard. Wyszyński miał Polskę przemyślaną. Sam mi w 1973 roku na Jasnej Górze w Sali Rycerskiej podczas Pielgrzymki Akademickiej powiedział, że gdy był w więzieniu miał wiele czasu na modlitwy i na przemyślenia. Dlatego tak bardzo czekaliśmy na kazanie Księdza Prymasa na Jasnej Górze w dniu 3 maja, 15 sierpnia i 26 Wojtyła czyli Jan Paweł II papież, miał oczywiście swoją głębię myśli dotyczącej polskiej tożsamości a zwłaszcza polskiej kultury i wchodził przez merytoryczną współpracę w głębię myśli Wielkiego choć była pogrążona w komunistycznej niewoli, to miała wielkie szczęście, że Kościół polski był bogaty przez mądrość swoich wielkich kardynałów, ale i przez wielu innych wspaniałych biskupów. I choć nie mieliśmy do dyspozycji mediów, to przez ubogie środki medialne naród umiał odróżnić dobro od zła. To był naród, który nie był zatruty w całości przez kłamców spod znaku Kremla. Działało Radio Wolna Europa, były wydawnictwa drugiego obiegu, no i oczywiście wspaniali ludzie. Trzeba było się liczyć z obecnością donosicieli i tych dzisiaj znamy jako było pewne: Kościół był czytelny. Wezwanie Papieża: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi było bardzo dobrze zrozumiane. Mówiliśmy sobie: Idzie nowe. To tak bardzo nawiązywało do słynnego kazania Prymasa Wyszyńskiego: Idzie nowych ludzi właśnie to polskie plemię ruszyło. Tak urodziła się wielka Solidarność, tak doszło do bardzo sensownych strajków i ruchów, które budziły nadzieję i radość, bo rzeczywiście szło wspominam ten czas, bo wtedy jako duszpasterz akademicki mogłem włączyć się do tych wszystkich działań pod kierunkiem mojego biskupa Stefana Baryły, ale także zawsze w łączności z Prymasem Wyszyńskim i kard. Wojtyłą. To były piękne dni – można tak mówić i niestety z tych biskupów nikt prawie nie żyje, a i spośród duszpasterzy akademickich żyje może kilku. Dlatego chciałbym dać świadectwo o tamtych ludziach i o tamtych jest przecież inna sprawa. To przecież świat wartości patriotycznych obserwowanych w Polsce dzisiaj. Nigdy mi do głowy nie przeszło, że w czasie prawdziwej katastrofy czyli w czasie zagrożenia pandemią znaleźli się ludzie z taką dozą nienawiści. To przechodzi ludzkie pojęcie przyzwoitości i normalności. Wiadomo, że koronawirus zaskoczył świat. Australia domaga się międzynarodowego śledztwa w tej sprawie. Wszyscy zastanawiają się, co o tym myśleć. Jest faktem, że Polska się uratowała. Skutki pandemii wskazują, że rząd spisał się bardzo dobrze. Bogu także należy dziękować. Zaistniała jednak wielka polska bitwa. Wojna polsko-polska. Odezwały się głosy nienawiści, pogardy dla prawdy. Polsko, ja Cię nie poznaję. Przecież Ty jesteś krajem ludzi wielkich, wspaniałych bohaterów. W ciągu wieków zachowali się jak trzeba. To Polska wielkiej kultury. To przedmurze chrześcijaństwa. To Polska wspaniałych harcerzy powstania warszawskiego. To Polacy broniący zagrożonych Żydów. Nie ma takiego drugiego kraju w Europie. To przecież dzisiaj misjonarze ładu moralnego. Zauważmy nasz polski rząd. Oczywiście, wrogom Polski zależy na psuciu nam opinii. To kłamstwa przeciw Polsce, która pokazuje jak wielu mamy wrogów. Tak niedawno widzieliśmy jak Polska była sprzedawana. Sprzedawczyki są wśród nas i trzeba ich dobrze rozróżnićChciałbym jeszcze przypomnieć, że Polska to Polska kard. Wyszyńskiego i to Polska św. Jana Pawła patriotyczne wypracowane przez tych wielkich Polaków musimy dzisiaj zobaczyć z całą wyrazistością i powagą. Wybory prezydenckie muszą się odbyć w przewidzianym konstytucyjnie czasie. Nienawiścią pałający ludzie nie mogą decydować o losach Polski. Cieszymy się z odezwy polskich biskupów. Napisali:„Apelujemy zatem do sumień ludzi odpowiedzialnych za dobro wspólne naszej Ojczyzny, zarówno do ludzi sprawujących władzę, jak i do opozycji, aby w tej nadzwyczajnej sytuacji wypracowali wspólne stanowisko, dotyczące wyborów prezydenckich”.Kryteria tam podane są jasne. Naród musi być mądry. Mamy nadzieję, że nie będzie przekupnych Polaków, którzy sprzedają swoje głosy ludziom nikczemnym i nieuczciwym. Po prostu wierzymy w uczciwość i patriotyzm Polaków. Jesteśmy wielkim narodem. Ten naród – to naród katolicki. To naród wierzący w Boga, który dzięki Kościołowi ocalił swoją tożsamość, pokonał śmiertelnych wrogów i ciągle musi pamiętać, że swojej wolności i niepodległości trzeba strzec i bronić. Zagrożeniem zawsze byli dla Polski ludzie przekupni, pełni nienawiści i cynizmu. Polacy, Polskę z jej trudnymi problemami zawierzmy Pani Naszej Jasnogórskiej Królowej Polski. Dobrze że Przewodniczący Konferencji Episkopatu Arcybiskup Stanisław Gądecki zawierzy naszą Ojczyznę Matce Bożej Królowej Polski 3 maja na Jasnej Górze. Prosimy wszystkich Polaków o uczestnictwo i prośby skierowane do Naszej Pani Jasnogórskiej, naszej Hodegetrii której prawzór wynoszony był na mury miast jako wyjątkowa relikwia, palladium, tarcza opieki broniącej przed atakami wrogów, a także w błagalnych procesjach w czasach zarazy. W sposób szczególny prosimy św. Jana Pawła II i sł. Bożego kard. Wyszyńskiego o wypraszanie dla Polski pokoju i Bożego ładu i błogosławieństwa na ten trudny inf. Ireneusz Skubiś Nad. ks. Kazimierz Kurek
Witam Was w ten chłodny wieczór z ciepłego łóżka, gdyż.... znów jestem chora... Nowy rysunek udało mi się skończyć jeszcze wczoraj, bo dziś nie byłabym już w stanie. Gorączka mnie rozłożyła... Mam nadzieję, że Wy emanujecie lepszym zdrowiem. Co dla Was dziś mam? Papieża-Polaka. Niesamowite wyzwanie. W wykonaniu tej pracy niezmiernie pomocna okazała się znaleziona w internecie kolorowanka, dzięki której łatwiej mi było zrobić szkic. Materiały: pastele olejne firmy Pentel; szara i czerwona kredka; oliwkowy karton formatu A3; chusteczka, szmatka bądź wacik kosmetyczny (do wycierania zabrudzonych pasteli); kawałek czystej kartki (do sprawdzania kolorów); Krok po kroku: #1 Malowanie zaczęłam bez większego pomysłu. Najpierw poprawiłam linie ołówka beżową/cielistą kredką, a potem jakoś samo poszło. Najważniejszym punktem całej pracy było odwzorowanie podobieństwa twarzy, reszta była dla mnie mniej ważna. #2 Następnie zrobiłam bazę pod skórę - beżową pastelą. Różowym kolorem zaznaczyłam usta, szarym brwi a brązowym czoło. #3 W celu postarzenia skóry i nadania jej ciemniejszego odcienia użyłam ciemnego brązu oraz "żółtej ochry" - to taki piaskowy kolor. Brązową pastelą wykonałam także zmarszczki. Brąz, którego użyłam na czole rozcierałam beżową i różową pastelą, aż do uzyskania zadowalającego mnie efektu. #4 Na policzkach, nosie i brodzie dodałam także różu, aby twarz była bardziej realistyczna. Gdzieniegdzie nałożyłam także biel. #5 Szyja musi być ciemniejsza, z uwagi na to, że pada na nią mniej światła. Jako baza posłużyła mi więc "żółta ochra" wymieszana z ciemnym brązem. #6 Na zdjęciu obok widać, że do uzyskania odpowiedniego odcienia musiałam także nanieść róż i beż. Szyja już tak bardzo się nie różni, jak w etapie wyżej. #7 Czas na włosy. Najpierw zrobiłam szarą bazę, co widać na zdjęciu a następnie zabrałam się za robienie poszczególnych włosków białą pastelą. #8 Włosy z lewej strony robiłam krótkimi prostymi kreskami. Oczywiście początkowo biały kolor nie był tak dobrze widoczny, jednak z każdą kolejną kreską było coraz lepiej. Włosy z prawej strony robiłam krótkimi falowanymi kreskami. Fajny, bardziej realistyczny efekt wychodzi, gdy zaznaczymy włosy poza linią głowy. Wygląda to bardziej naturalnie. #9 Nakrycie głowy papieża, czyli piuska (mała, okrągła czapeczka) nie stanowiło większego problemu. Wystarczyło ją zamalować na biało, a pod nią zrobić cienką czarną linię. W tym miejscu zapewne zniknie Wam kosmyk włosów, który nachodził na piuskę, ale nie ma czym się martwić. Gdy zaznaczy się czarną linię, a na niej poprowadzi zamalowany kosmyk, wygląda on bardzo efektownie :) #10 Czas na ręce. Zaczęłam od zaznaczenia konturów beżową pastelą. Do początkowego jej wycieniowania posłużył mi ciemny brąz oraz róż. #11 Dla uzyskania lepszego cieniowania pomogła mi czarna pastela, którą delikatnie, szerszą stroną przejechałam po wierzchu dłoni. W ten sposób uzyskałam nieliczne, delikatne czarne kreseczki, które po roztarciu beżem, różem i żółtą ochrą dały mi efekt taki jak na zdjęciu obok. #12 Alba, podobnie jak piuska, nie stanowiła problemu. Po zamalowaniu odpowiedniej części szaty białą pastelą, wycieniowałam ją szarą. (Pierwszy raz cieniowałam biel szarością i powiem Wam, że bardzo ładnie to wychodzi i mi się spodobało). Ołówkiem zaznaczyłam wzór na albie, który wykonałam później. Czerwoną pastelą wykonałam "obramówkę" (nie wiem jak to inaczej nazwać) ornatu (wierzchnia szata liturgiczna nakładana przez kapłana do Mszy Świętej). #13 Do wycieniowania ornatu posłużyła mi "żółta ochra" i brąz. Zaznaczyłam nimi najciemniejsze miejsca szaty. #14 Resztę szaty zamalowałam delikatnie tym samym kolorem, szerszą stroną laseczki (foto obok). Dzięki temu w krótszym czasie zamalowałam dużą część kartki. #15 Niestety spod spodu wciąż prześwitywał mi zielony kolor kartki. Zanim podeszłam do powtórnego malowania szaty, poprawiłam cienie brązem. Następnie całość zamalowałam pastelą z napisem "pale brown" (jest to jakaś mieszanka brązu i koloru piaskowego) a także białą. W tym momencie okazało się, że dobór oliwkowego koloru papieru był strzałem w 10! #16 Stułę pomalowałam na biało i wycieniowałam szarym. Postępowałam tak jak przy malowaniu alby. #17 Zbliżamy się do końca, więc czas na krzyż. Bazę zrobiłam szarą pastelą. Kształtu jednak nadały dopiero czarne krótkie kreski, dzięki którym wyłoniła się postać Jezusa wiszącego na krzyżu. Dodałam jeszcze parę białych kresek a także w odcieniu "żółtej ochry" (niestety nie ma tego na zdjęciu). #18 Końcowe poprawki. Pastelą bez czubka, bardzo trudno by mi było zrobić taki wzorek, jak jest widoczny na zdjęciu obok. Posłużyłam się więc najzwyklejszą kredką. Podobnie obrysowałam białą stułę szarą kredką. #19 Za papieżem narysowałam także kontury Polski. Moja czerwona pastela była już tak styrana swoim życiem, że do tego etapu się nie nadawała, musiałam otworzyć nowe pastele :P Jej ostrą krawędzią obrysowałam kontury papieża, aby przy malowaniu nie pojawiły mi się jakieś niespodzianki. Tak samo postąpiłam w przypadku białej pasteli. #20 No i rysunek gotowy ;) Jak Wam się podoba? Podobny? Jest to moja trzecia praca (pierwsza, druga), przedstawiająca realistyczną osobę i za każdym razem jestem pod wrażeniem tego, co można zrobić za pomocą różnych przyborów. Przy tworzeniu tego rysunku towarzyszyła mi przepiękna pieśń, której mogę słuchać bez końca a i tak za każdym razem się wzruszę i będę ryczeć. Do następnego :)
Pierwszą pielgrzymkę do Polski i wypowiedziane wówczas słowa-życzenia, aby "zstąpił Duch Święty" i "odnowił oblicze ziemi", przypomniał Jan Paweł II około półtora tysiąca polskim pielgrzymom, obecnym na audiencji ogólnej na Placu św. Piotra. Wcześniej jeden z księży odczytał katechezę papieską, osnutą tym razem wokół fragmentu 11. rozdziału Apokalipsy św. Jana, mówiącego o sądzie Bożym. Oto słowa Ojca Świętego do rodaków: "Serdecznie witam i pozdrawiam wszystkich moich rodaków. Szczególnie witam i pozdrawiam Arcybiskupa Stolicy Prymasowskiej w Gnieźnie wraz z reprezentacją Inowrocławia: Panem Prezydentem, Radą Miasta, mieszkańcami i duszpasterzami. Dziękuję za pamięć, życzliwość i przyznane mi obywatelstwo Waszego Miasta. Pozdrawiam Izbę Celną z Wrocławia, a także pielgrzymkę z mojej rodzinnej Parafii w Wadowicach. Zbliżamy się do Wielkiej Uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Na pamięć przychodzą mi słowa, które wypowiedziałem 25 lat temu na Placu Zwycięstwa w Warszawie, dzisiaj Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego: »Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!«. Myśląc o obecnej rzeczywistości, powtarzam te wciąż aktualne słowa w mojej codziennej modlitwie: »Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi! Tej naszej Ziemi!« Szczęść Boże wszystkim!". «« | « | 1 | » | »»
Tekst piosenki: Niechaj zstąpi Duch Twój i odnowi Ziemię, życiodajny spłynie deszcz na spragnione mnie i uświęć mnie, uwielbienia niech popłynie pieśń. x2 Chwała Jezusowi, który za mnie życie dał Chwała Temu, który pierwszy umiłował mnie Jezus tylko Jezus Panem jest. Niechaj zstąpi Duch Twój i odnowi Ziemię, życiodajny spłynie deszcz na spragnione mnie i uświęć mnie, uwielbienia niech popłynie pieśń. x2 Chwała Jezusowi, który za mnie życie dał Chwała Temu, który pierwszy umiłował mnie Jezus tylko Jezus Panem jest.
tekst psalmu niech zstąpi duch twój i odnowi ziemię